poniedziałek, 21 września 2009

spain. l'Hospitalet de l'Infant.


wera i jej płynny przyjaciel spędzają wieczór w basenie.


low life shopping.




żeby tu dotrzeć musieliśmy przemierzyć pare kilometrów kempingu i plaży nudystów. bylo warto bo foty sa dobre.



werka bombardier, ale dlaczego na plecy?



cyrkowcami nie jesteśmy ale z pieciu osób potrafimy zrobić piramide.


cow-people playing with fire.

wkoncu kasia została prawdziwym piratem!



zapomniałem kluczy...

5 komentarzy:

  1. dobre dobre zdjęcia.
    Kasia ma niezłą minę w tym piracie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym powiedziała, że i na tym zdjęciu Tesko wyszedł nieco ...już wiem! jak żółw!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. ej... co wy macie z tym zolwiem? xD

    OdpowiedzUsuń
  4. dawaj nowe foty pstrykaj,
    rusz się z domu,
    rób coś - nie zamulaj.
    nic samo się nie zrobi,
    NIE ZAMUUUUUULAJ

    OdpowiedzUsuń